W przedszkolach trzeci tydzień strajku.
Od 456 godzin ja i A. nieprzerwanie razem.

Jedziemy rowerem.
– …I wiesz, mamoooo, on wtedy to zjadł, a ja nie, bo ja nie lubię takich zielonych okrągłych. I potem pani powiedziała, że można już zjeżdżać, bo taki pan nareperował, taki co przyszedł, a ja lubię słońce, ale nie tak bardzo, bo jak bardzo to jest za gorąco mi we włosy, a ja lubię zimno, i bałwana też lubię, a kiedy będzie zima, widziałaś tego ptaszka,  i możesz mi zrobić wianek z mleków, i Gosia też lubi wianek, a tam są osy, że takie co gryzą, bo my nie lubimy muchów, a kiedy tata przyjdzie, daleko jeszcze, daleko?
– Uhm, uhm – “mówię“.
– Ale my dużo gadamy, prawda, prawda? – A.szczerzy się zadowolona.

Uhm 🙂

Pozdrawiam pozdrawiam pozdrawiam pozdrawiam pozdrawiam
Kura