– Mamooo, a ty nas bardzo lubisz? – pyta mnie G.
– Bardzo – mówię bez zastanowienia.
– Bardzo, bardzo? Nawet jak zrobimy niedobre rzeczy? – upewnia się G.
– Tak – mówię.
– No, to wylało mi się picie na fotel – mówi G. z ulgą.

🙂 Co to ja mówiłam?

Pozdrawiam
Kura