Myję włosy w łazience.
Mijają 3 minuty ciszy.
Odgłos upadania na drzwi (czytaj ktoś puka).

Zagląda A.
– Muniu, a co robisz? – pyta zaniepokojona moją, aż trzyminutową, nieobecnością.
– Chyba upiększam włosy – mówię robiąc na głowie gniazdo z odżywki.

A.stoi i patrzy.
– Ale masz ładne bijusty! – mówi nagle z podziwem.
Uśmiecham się zadowolona.
– Bardzo ładne! – potwierdza komplement.
Usatysfakcjonowana własnymi bijustami nachylam się po mydło.
– I tak ładnie wiszą!

Jeśli ktoś ma w zanadrzu równie animujące komplementy, to proszę się nie krępować 🙂

 

Pozdrawiam
Kura z bujnie bujającymi się bijustami