Godzina 19.10.
Jesteśmy w domu, a Brodoziak nadal w pracy.
Myję Alę, a G.szoruje zęby.

Dzwoni telefon.
– To ja – mówi Brodoziak.
– To ja – mówię ja.
– Właśnie wychodzę z domu – mówi B.
– Yyyy? – zadaję błyskotliwe pytanie.
– Eee, to znaczy z pracy – B. szybko się poprawia .

Najgorsi są ci domatorzy…

Pozdrawiam
Kura

PS Brodoziak, co jak może sugerować rysunek, nie zajmuje się pracą w kamieniołomach. Chociaż ton głosu (gdy dzwoni z pracy) na to wskazuje. 🙂