Dziś podobno Dzień Kota. 🙂

My nie mamy kota.

To kot sąsiadki uznał, że u nas jest lepiej (sąsiadka pracuje całymi  dniami, więc kot przechodzi do nas).
Kot siedzi cały czas na kanapie, jest głaskany przez małe miękkie rączki, ma własny telewizor z ciekawym programem (nasze papużki w klatce)*. Nie możemy mu dawać jeść (jest, podobno, na diecie).
Wczoraj pragnął zjeść z nami płatki z mlekiem. Odmówiłam.
Poszedł do łazienki.
Rozszarpał w drobny mak gąbkę do czyszczenia.

Musiałyśmy go przeprosić.
Kot ma nas.

Pozdrawiam
Kura
PS Na zdjęciu kot w nienajlepszym nastroju. A z tyłu A. pełna szczęścia, że kot pozwolił jej siedzieć obok 🙂
PS 2 Papużki nienawidzą kota, bo muszą wtedy siedzieć zamknięte.