Monachium.
Stoimy w milczeniu przed przejściem dla pieszych.
Obok nas czeka jakiś mężczyzna w chmurach dymu papierosowego.
– Mamooooo, a dlaczego ten pan pali papierosy? – pyta A. przyglądając się palaczowi.
– Bo jest głuptasem – mówię nonszalancko.
Pan odwraca głowę w moim kierunku i szczerząc się radośnie mówi…. “dzień dobry”.

🙂

Pozdrawiam
Kura głuptaska językowa
PS Na rysunku przedszkole A. Choć to trochę nieprawda, ponieważ tam nie można palić , bo “pani nie pozwala”