Późne popołudnie.
Dzwonię do Brodoziaka i mówię, w miarę możliwości, oficjalnym głosem:
– Tu automatyczna informacja telefoniczna. Nie dzwonił Pan dzisiaj do swojej żony.
– Do jakiej żony? – pyta zdziwiony B.


2:1 dla Brodoziaka.

=D =D =D

Pozdrawiam
Kura

PS Dla tych, którzy znają wcześniejszą fazę rozgrywek: poskarżę się Zbyszkowi…