– Która godzina? – pyta G.
– Przed siódmą – mówię apatycznie.
– Nie taka godzina – protestuje G.
– No wiem, mi się też nie podoba – potwierdzam.
– Taka dokładna mi jest potrzebna – tłumaczy G.
– Aaa, taka, to jest 6.43. – odpowiadam.
– Sprawdzam od ilu godzin (i 10 lat) już cię mam – szczerzy się G.


Myśleliście, że to my mamy dzieci?
🙂

Pozdrawiam
Kura od 10 lat, 12 godzin i 16 minut matka