Dzwoni mój ojciec.
– Słuchaj, bo ja mam zepsutą pocztę – mówi.
– Tak, a co się stało? – pytam beznamiętnie przyzwyczajona do awarii.
– Zepsuła się – wyjaśnia.
– To daj mi swoje hasło i sprawdzę – mówię.
– Jak to? To ty u siebie też możesz sprawdzić? – mówi zszokowany.
– Tak – mówię
– I oni nie dowiedzą się, że to nie ja??? – pyta niepewnie.

Nie wygadacie IM?

🙂

Pozdrawiam
Kura