Świt. Jeszcze ciemno.
Za oknem leje okrutnie.
Siadam na łóżku i sprawdzam w telefonie, jaka będzie pogoda, bo A. idzie na wycieczkę na pokaz zwierząt hodowlanych na Oktoberfest.

Ooo, wiadomość od J.!

– Posłuchaj! Fajne! – mówię w ciemnościach do półprzytomnego Brodoziaka.
…”zakładamy „success team”, taka grupa w celach motywacyjno-inspiracyjnych, będziemy…”…
– Seksco? – B.pyta jakby bardziej ożywionym głosem.

..
Prawdziwy człowiek seksesu.
=D =D =D

Pozdrawiam
Kura