– Mamooo, a ty chciałaś mieć akurat nas? – pyta G.

– Nie rozumiem – mówię.

– No, że urodzić właśnie nas, mnie i Alę, a nie inne dzieci? – tłumaczy G.

– Oczywiście – mówię z przekonaniem.

– Ale miałaś szczęście! – wykrzykuje radośnie G. zaskoczona tak niebywałą przychylnością losu.

🙂

Wszystkim, z okazji Dnia Dziecka, życzę tyle samo szczęścia. Albo i więcej!

I żeby zawsze było „ciepło” 😉

 

Pozdrawiam
Kura