– Jak wyglądam? – wciśnięta w sukienkę pytam Brodoziaka.
B.patrzy w milczeniu.
– Grubo? – ciągnę zaniepokojona milczeniem.
– Mi się podobasz – mówi B.szczerząc się promiennie.
Zadowolona obracam się w rytmie walca przed lustrem.
– Ja lubię pulchniejsze – dodaje B.przy drugim obrocie.


Męża, jeszcze młodego, pozornie miłego, miłośnika krągłości i rowerów górskich PILNIE ODDAM.
🙂

Pozdrawiam
Kura