Brodoziak wraca z piekarni z naręczem precli.

– Widziałeś, jaka piękna dziewczyna pracuje teraz w piekarni? – pytam B.
– Ooo, tak widziałem, niesamowita. I taka jak osa, a biust jaki! – mówi rozmarzonym głosem B.
– A skąd tak dokładnie wiesz, jaki ma biust? Tak się przyglądałeś? – pytam robiąc płaski wzrok.
– Przyglądałeś? Przyglądałem, nie, nie, znaczy tak, to znaczy, ten no… eee… sąsiad mi mówił – mówi radośnie B.

Miłych Walentynek.
Pozdrówcie sąsiada 🙂

Pozdrawiam
Kura