Jestem w banku.
– Nie zmieniła pani danych dotyczących nowego dowodu – mówi „bankierka”
– Aaa – mówię błyskotliwie.
– Część już wypełniona, proszę przeczytać, podpisać i ewentualnie uzupełnić.
Czytam bankowe maczki.
„Nie piastuje wysoko eksponowanego stanowiska politycznego” – od razu zaznaczone „nie”.
– Ooo, a dlaczego pani tu od razu zaznaczyła „nie”? – pytam udając wysoko eksponowaną polityczkę.


Wesoły rechot bankierki rozpłynął się po drukach drobnym maczkiem.


Kura na prezydenta.
🙂


Pozdrawiam
Kura poświąteczna
PS Pytania finansowe w moim imieniu zadawał rzecznik Brodoziak.